Witajcie :)
Po pierwszej tildzie przyszedł czas na drugą :). Chciałam, żeby była w wersji eleganckiej i w moim ulubionym kolorze - szarym. Przeszukałam pudło ze skrawkami i znalazłam idealny kawałek tkaniny w drobne, szare różyczki. Reszta dodatków przyszła sama z siebie. :)
Tilda miała być wytworna, więc skupiłam się na dodatkach. Lala dostała naszyjnik i broszkę.
Na drobnej rączce przyczepiłam bransoletkę.
Oczywiście fryzurka musiała być odpowiednia dla szarej damy. Zdecydowałam się na wełnę czesankową w kolorze blond. Niebanalne upięcie i różyczki we włosach załatwiły sprawę z uczesaniem lali. :)
Szara dama dostała także eleganckie buciki z perełkami.
Strasznie spodobało mi się szycie tild. :) Chciałabym ubierać moje lale w różne ubranka. Niestety w Internecie nie mogę znaleźć żadnych sensownych szablonów. Muszę obkupić się w ksiażki Tone Finnanger. To tyle na dzisiaj a propos tildy. Pomiędzy szyciem szarej damy robiłam sobie przerwy na moje ukochane poduszki i wałki, ale o nich to już w następnym poście :).
Pozdrawiam
Szyciowa





